Zwycięzca testu smartwatchy do 500 zł
12 maja 2015
Mocne zasilacze z długą gwarancją? be quiet! Dark Power Pro 11
12 maja 2015

Silent Hills nie powstanie

Dla horrorów Silent Hills mogło być symbolem przebudzenia. Premiera gry mogła poruszyć ten segment w przeważającej mierze zepchnięty do gier niezależnych. Rozkwit horroru minął, bo dziś gatunek ten kojarzony jest przede wszystkim z takimi produkcjami jak Slender czy Outlast, które tylko w nielicznych momentach sprawiają, że odczuwamy jako taki strach.

P.T. był grywalnym teaserem, krótkim demo budującym atmosferę strachu i napięcia. Gracz miał wrażenie, że wszystko wokół go obserwuje. Nawet, gdy okazywało się, że za rogiem nic nie czeka, korytarz wcale nie robił się bezpieczniejszy. P.T. było dowodem na to, że Konami na nowo odnalazło natchnienie.

Z mrocznego klimatu i mgły znany był kiedyś Silent Hill. Mgła zasłaniała widok, a zbliżające się potwory sygnalizowało specyficznie trzaskające radio. Dlatego właśnie Silent Hills był promykiem nadziei dla tych, którzy pamiętają poprzednie odsłony serii. Tym bardziej, iż reklamę grze robiła współpraca reżysera Guillermo Del Toro, gwiazdy Konami ? Hideo Kojimy i bohatera serialu The Walking Dead ? Normana Reedusa. A teraz nie zostało już nic.

Powody takiej sytuacji są trzy:

  1. Sytuacja Kojimy ? Hideo Kojima od jakiegoś czasu stawia opór w Konami, przez co w firmie praktycznie nie istnieje. Efekt jest taki, że nad Silent Hills bez Kojimy pracować nie chce Del Toro. Z kolei bez tej dwójki, roli dla siebie nie widzi Reedus. Typowy efekt domina.

  2. Kondycja Konami ? wytwórnia ma Metal Gear Solid ? kurę znoszącą złote jaja. Ma nią się zająć nowy zespół, ale wiadomo co stało się ostatnim razem, gdy inne studio Konami wzięło się za tę markę.

  3. Samo Konami ? może to i krzywdzące, ale patrząc prawdzie w oczy, giganci z Japonii sobie nie radzą. Brakuje im hitów. Firma jest tak źle zarządzana, że nawet do swoich dawnych maskotek ? Crasha Bandicoota i Spyro ? nie ma praw na wyłączność. Konami potrafi łączyć posiadanie wielkich gier w portfolio z marnowaniem ich potencjału. Dlatego chyba lepiej, że zdecydowali się odłożyć prace nad Silent Hills na później.

Więcej na stronie gamedot.pl/article,felieton,silent-hills-musialo-zostac-skasowane-kto-je-zabil

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *