image010 (1)
Inno3D GeForce RTX 3090 iChill Frostbite – wodny król
27 styczeń 2021
image011
PowerWalker VI CW – zasilacze UPS wykraczające poza standardy
3 lutego 2021

Cooler Master Pi Case 40 – zbroja dla Raspberry Pi 4 już w sprzedaży

cm picase4

Łatwy dostęp do portów, lepsze chłodzenie, ochrona w podróży i oprogramowanie Pi Tool – to wszystko ma zaoferować użytkownikom “Malinki” obudowa Cooler Master Pi Case 40. Stworzona wraz ze społecznością konstrukcja właśnie trafiła do sprzedaży. 

Cooler Master Pi Case 40 to stworzona w ramach crowdfundingu obudowa dla Raspberry Pi 4. Jest to konstrukcja typu premium, zapewniająca nie tylko ochronę miniaturowego komputera, lecz także dająca mu większe możliwości. Aluminiowy rdzeń pełni rolę radiatora, dzięki któremu „Malinka” ma pracować z pełną prędkością bez konieczności instalowania aktywnego chłodzenia. Co więcej, korzystając z narzędzia Pi Tool można pokusić się o lekki overclocking, a sam producent przygotował już podstawowe profile OC.

Wspomniany pakiet można użyć także do zmiany funkcji przycisku zasilania. Domyślnie pozwala on na włączanie i wyłączanie Raspberry bez odpinania kabla, ale może on pełnić inne funkcje. Pi Tool daje też możliwość monitorowania statusu i wydajności systemu. Wśród wyświetlanych danych są m.in. temperatura rdzenia, taktowanie, aktualne obciążenie czy ilość zajętej pamięci RAM. Gdyby ktoś potrzebował funkcji, której narzędzie nie oferuje, producent zachęca do zakładania wątków z sugestiami usprawnień i poprawek.

Wykonana z aluminium, TPU i tworzyw sztucznych obudowa Cooler Master Pi Case 40 jest dostarczana w pakiecie z uchwytami montażowymi VESA i adapterem GPIO. Te pierwsze pozwalają na montaż „Malinki” np. z tyłu monitora. Z kolei adapter ułatwia dostęp do portów poprzez szczelinę w jednej ze ścianek. W pudełku są jeszcze termopady i klucz imbusowy. Za taki komplet polscy sprzedawcy życzą sobie około 130 złotych.

Zobacz wideo jak prezentuje się obudowa Cooler Master Pi Case 40.

Zdjęcia w wysokiej rozdzielczości są dostępne tutaj.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *